Podróżowanie z dziećmi to mała sztuka logistyki. Każdy centymetr walizki ma znaczenie, każda rzecz musi być „po coś”, a kosmetyczka… no cóż. Kiedyś była „przestrzenią na przyjemności”, teraz musi być apteczką, pielęgnacją i SOS w jednym. I w dodatku zmieścić się pomiędzy moje ubrania, a piżamę ze spidermanem 😉
Do tego dochodzą warunki, które skóra przeżywa w podróży: słońce, wiatr, klimatyzacja, słona, czy chlorowana woda, piasek…
Brzmi pięknie, ale skóra często czuje się jak po maratonie.
Dlatego dziś podzielę się tym, jak pakuję kosmetyczkę, żeby:
nie była wielkości plecaka;
działała w każdej sytuacji;
ratowała skórę, kiedy naprawdę trzeba.
I tak, to podróżnicza kosmetyczka przetestowana w realu: lotnisko o 5:10, plaża w wietrzny dzień, piesze wycieczki, zabawa w piasku, zimowe ognisko, czy kulig w górach, a do tego milion razy „mamooo!” pomiędzy 😉
Spis treści
Pielęgnacja twarzy: lekka w dzień, regeneracja w nocy
W podróży moja skóra zwykle robi focha: albo się przesusza, albo zaczyna świecić.
Dlatego odkryłam, że najlepiej, gdy mam dwa kremy, ale oba małe i konkretne.
- pozostawia na twarzy gładką, satynową powłoczkę, nadając cerze jednolicie matowy wygląd;
- sprawia, że twarz pięknie wygląda pomimo braku makijażu;
- oparty o miodową recepturę;
- lekki, szybko się wchłania, nie zostawia lepkiej warstwy.
Retinobaza 10 000 lub 17 000 – stosuję gdy wiem, że będzie suchy klimat lub dużo klimatyzacji.
10 000 jest delikatniejsza, 17 000 daje mocniejsze wsparcie skóry.
Uwaga: w dzień konieczna ochrona SPF. Lepiej stosować wieczorem, w początkowym okresie ostrożnie obserwować reakcję skóry. Dla skóry wrażliwszej lepiej wybrać Retinobazę 10 000.
- używam wieczorem, jako rytuał po całym dniu;
- nawilża i wygładza;
- zawiera witaminę A;
- koi po słońcu, słonej wodzie i zmianach temperatur;
- to jest ten moment, kiedy skóra mówi: „dziękuję”
Pro tip: w podróży mniej znaczy więcej. Jeden krem na dzień, jeden na noc i masz spokój.
Podróżnicza kosmetyczka - must have na usta, dłonie i paznokcie
Te obszary cierpią najbardziej w podróży.
Wiatr, słońce, słona lub chlorowana woda potrafi dać w kość Twoim dłoniom, czy ustom. Mam już jednak na to sposób!
Tisane Farm – wosk regenerujący do skórek i paznokci
- malutki, lekki, mieści się w kieszeni;
- możesz go użyć nawet u dzieci powyżej 3 roku życia!
- używam po plaży i po kąpieli w basenie;
- stymuluje wzrost, zapobiega łamliwości i rozdwajaniu – zawsze miałam z tym problem!
Tisane Farm – żel propolisowy. Mój absolutny HIT i produkt SOS!
- zabija drobnoustroje!
- używam na niespodziewane krostki, zaczerwienienia, otarcia od zabawy, drobne podrażnienia;
- nie zajmuje prawie wcale miejsca, a potrafi uratować dzień (i zdjęcia…;)
- zawiera minimum 90% ekstraktu z propolisu!
- można go stosować w jamie ustnej na dziąsła lub błonę śluzową.
Tisane Dermo – regenerujący krem do rąk.
- miodowa formuła zapewnia wyjątkowe nawilżenie dłoni;
- potrzebny zarówno w upalne, jak i w mroźne dni!
Pomadka do ust – bo wiadomo, że w samolocie usta potrafią wyschnąć na wiór…
- ja mam classic i malinową, mój mąż ma czarną (żeby w końcu mi nie podkradał ;))
- przydatne przy przeziębieniu, które u mnie zawsze kończy się spierzchniętymi ustami!
- malinowa to mój „mikro makijaż bez makijażu”, dodatkowo subtelny, atrakcyjny odcień i delikatny zapach to coś, co dodaje uczucia pewności siebie w każdym miejscu 🙂
Kiedy skóra potrzebuje dodatkowego wsparcia
czyli… Cremobaza + Colostrobaza + Niacynobaza.
Nie zabieram wszystkich na raz, tylko dopasowuję do planu podróży i pogody:
Cremobaza
Tutaj mam kilka swoich ulubionych opcji, w zależności od tego, co jest mi akurat potrzebne. Cremobaza 11% to balsam do ciała ze stabilną pochodną mocznika, który nawilża wrażliwą skórę. Ma lekką konsystencję, która szybko się wchłania i nogi pięknie wyglądają w sukienkach 🙂 Kolejnym must have może okazać się Cremobaza 50% na pięty, łokcie, czy kolana. Może niekoniecznie pakuję ją ze sobą, ale na pewno stosuję przed wyjazdem, by złuszczyć i zlikwidować zrogowacenia w tych rejonach. Można nią usunąć brzydko wyglądające odciski, modzele. Ma 50% formuły zawierającej pochodną mocznika. Oczywistym jest, że stosujemy ją krótko, aż do uzyskania gładkiej skóry w stwardniałych miejscach. Cremobaza 30% to łagodniejsza koleżanka poprzedniczki – na mniej zaawansowane miejsca, bądź dla wrażliwszych osób. Ma 30% formuły zawierającej pochodną mocznika. Kolejny produkt nadaję się na skórę twarzy – Cremobaza 10% – również ma formułę zawierającą pochodną mocznika, ale służy do codziennej pielęgnacji i natłuszczania twarzy i to ten produkt często leci ze mną na wakacje 🙂Colostrobaza
Dla skóry wrażliwej, podrażnionej, potrzebującej ukojenia.
Zabieram ją, gdy jadę gdzieś z dużymi zmianami temperatur lub aktywnością outdoor. Dodatkowo colostrum redukuje zmarszczki, spłyca bruzdy (po licznych uśmiechach oczywiście!), ujędrnia, dając skórze młodszy wygląd. Przydaje się, gdy skóra potrzebuje intensywnego nawilżenia i regeneracji, zabezpiecza skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.Niacynobaza
Świetna, gdy chcę poprawić nawilżenie i wyrównać koloryt, a nie noszę makijażu. Przy dłuższym stosowaniu bardzo dobrze redukuje przebarwienia i zmarszczki – tak, mogę się już nimi pochwalić 😉 Bardzo lubię to, że szybko się wchłania, skóra po niej jest matowa i bardziej promienna.
I najważniejsze… pakuj to, czego naprawdę używasz!
Kosmetyczka w podróży nie jest na ozdobę – to ma być mały zestaw superbohaterów.
Moja checklista wygląda tak:
| Kategoria | Produkt | Dlaczego |
|---|---|---|
| Dzień | Matujący krem do twarzy | Komfort + lekkość |
| Noc | Regenerujący krem z wit. A | Odbudowa po słońcu |
| Usta | Tisane | Must – have zawsze do samolotu, na słońce, czy wiatr i mróz! |
| SOS | Żel propolisowy | Ratuje prawie każdą skórną sytuację |
| Paznokcie | Tisane wosk | Po plaży i basenie z chlorowaną wodą |
| Wsparcie skóry | Cremobaza / Niacynobaza / Colostrobaza | Do wyboru zależnie od miejsca i aktualnego stanu skóry |
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Farmapol.
Wszystkie wymienione produkty należy stosować ostrożnie, zapoznać się z ich składem i nie stosować kremu, jeśli występuje nadwrażliwość na którykolwiek ze składników. Nie stosować na ostre stany zapalne skóry wymagające leczenia farmakologicznego oraz na rany, a także uważnie obserwować ewentualne reakcje alergiczne.
Po więcej tipów na pakowanie oraz podróżniczych inspiracji zapraszam na mój instagram: travel.letta
Znajdziesz na nim wyróżnione relacje oraz filmy z różnych atrakcyjnych dla rodzin miejsc!



