Planujesz rodzinny wyjazd do Energylandii i zastanawiasz się, gdzie najlepiej zatrzymać się z dziećmi oraz jakie atrakcje wybrać, aby zapewnić im niezapomniane wspomnienia? Świetnie trafiłeś! W tym wpisie opisuję naszą wizytę w magicznym Winter Kingdom oraz nocleg w klimatycznym Domu Szeryfa w Western Camp w Zatorze – miejscu, które potrafi przenieść całą rodzinę prosto do świata Dzikiego Zachodu!
Spis treści
Magiczna strefa Winter Kingdom w Energylandii
Winter Kingdom to zimowa odsłona bajecznej krainy Energylandii. No, ale dlaczego jest taka bajkowa? Zobaczycie tam:
- największy w Polsce ogród świateł!
- rollercoastery też są dostępne, nawet Zadra!
- spotkanie z Mikołajem,
- lodowisko z muzyczką,
- snowtubing, który uwielbiamy!
- świąteczne pokazy, a pokazy w Energylandii zawszę są super,
- warsztaty zdobienia pierników,
- Jarmark Bożonarodzeniowy.
A do tego nawet sztuczny śnieg! Po takiej zabawie nie wyobrażam sobie wracać nocą do domu, dlatego wybraliśmy nocleg w okolicy – Western Camp Resort.
Nocleg w Western Camp Zator - jak w filmie o Dzikim Zachodzie!
Po dniu pełnym emocji w Energylandii warto znaleźć miejsce, które pozwoli odpocząć, a jednocześnie zapewni dodatkową porcję atrakcji. My wybraliśmy Domek Szeryfa w Western Camp Resort – i to był strzał w dziesiątkę!
Dom Szeryfa to jeden z najbardziej niepowtarzalnych obiektów noclegowych w okolicy. Stylizowany na klasyczne zabudowania z filmów o Dzikim Zachodzie, a jednocześnie nowoczesny, czysty i wygodny. Jednak to nie jedyna możliwość noclegowa w tym miejscu – możecie jeszcze wybrać namioty indiańskie tipi, wozy kowbojskie (w tych dwóch opcjach toalety są ogólnodostępne, ulokowane blisko noclegu), a także domki na wodzie, czyli houseboaty.
Co jeszcze wyróżnia Western Camp Resort?
Łącząc wizytę w Winter Kingdom z noclegiem w Domu Szeryfa, otrzymujesz pakiet idealny na rodzinny weekend:
Dzieci rano budzą się już w świecie Dzikiego Zachodu i możecie zjeść pożywne śniadanie.
W ciągu kilku minut jesteście w Energylandii. Dostaniecie się tam bezpłatną ciuchcią.
Po całym dniu zabawy wracacie do miejsca, które samo w sobie jest atrakcją, ale też miejscem do wyciszenia wśród zieleni i w podgrzewanych basenach.
Dodatkowym plusem jest to, że nocleg blisko parku pozwala uniknąć długiej podróży po całodziennych wrażeniach – a to ogromna ulga dla rodziców.
Na terenie Western Camp Resort istnieje możliwość wędkowania w stawie. W sklepie El Dorado możesz nawet wypożyczyć wędkę! Dodatkową atrakcją jest również rozpalenie ogniska (dodatkowo płatne, ale zawiera nielimitowaną ilość drewna). Wieczorem organizowane są plenerowe seanse filmowe, a w ciągu dnia można się poruszać na jednym z kilku boisk sportowych – idealnych do gry w piłkę nożną, siatkówkę czy inne sporty drużynowe.
Wyżywienie w Western Camp Resort
W Western Camp działają dwie restauracje – Bonanza oraz Colorado. Śniadania są serwowane codziennie rano w restauracji Bonanza – w czterech turach między 7:30 a 10:30. Do wyboru jest zwykle bufet w formie śniadania kontynentalnego, co daje elastyczność – zwłaszcza jeśli podróżujesz z dziećmi albo ktoś ma specjalną dietę.
Restauracja Bonanza działa na terenie resortu i oferuje pełne menu – nie tylko śniadania, ale także obiady i kolacje. Nam najbardziej smakowała Carbonara! Restauracja ma ponad 200 miejsc – w dużej sali lub na tarasie – co jest plusem, jeśli jedziecie z całą rodziną lub większą grupą.
Wpis powstał w ramach współpracy z Western Camp Resort.
Po więcej podróżniczych inspiracji zapraszam na mój instagram: travel.letta Znajdziesz na nim wyróżnione relacje oraz filmy z naszej wycieczki do Zatora i innych atrakcyjnych dla rodzin miejsc!



